czwartek, 26 stycznia 2017

:: Znaki szczególne #2 ::

W ubiegły piątek otworzyłam "Znaki szczególne" w Galerii Wieży Ciśnień. Na niecały miesiąc rozstałam się z pracami. Niektóre były jeszcze świeże i z chęcią poprzebywałabym z nimi trochę dłużej. W ich sąsiedztwie dobrze "myślałyby się" kolejne, nowe prace. A tak, zagruntowane płótna leżą i czekają, aż wrócę do pracowni, wrócę do siebie. Bo wyjście z obrazami na zewnątrz zawsze coś zmienia i trzeba odetchnąć, ochłonąć, żeby z powrotem być tą - że się tak wyrażę - (o)sobą z pracowni.

Tymczasem zamieszczam zdjęcia z ostatniego piątku. Zupełnie nie mogłam znaleźć swojego miejsca na tym wernisażu. Było mi źle i nieswojo, mimo że działy się rzeczy miłe. Dziwne, prawda?

fot. Agnieszka Mierzwa

fot. Agnieszka Mierzwa

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska


fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak i Magda Rucińska

fot. Szymon Kaźmierczak

fot. Szymon Kaźmierczak

O wystawie można przeczytać też tu: klik!. Jest na tej stronie też kilka zdjęć i fragmenty wywiadu ze mną... takie tam wyjęte z kontekstu bzdury ;)

P.S. Z wernisażu można było zabrać ze sobą moje prace w wersji kieszonkowej:



Lubię takie małe wydawnictwa, a Wy?




czwartek, 12 stycznia 2017

::Znaki szczególne::

Halo? Czy jest tu kto?

Wołam i daję znak, że jestem... działam. Zupełnie spokojnie, żółwim tempem, bez szumu. Tak, jak lubię. Gdybyście chcieli do mnie zajrzeć, porozmawiać to będę niedługo w Galerii Wieży Ciśnień.
Będą stare i nowe prace. Będą szare ściany. Będzie dużo schodów do pokonania i sala na planie koła.

Zapraszam!


A tu kilka słów o tytule wystawy:

Znaki szczególne to cechy wyróżniające, świadczące o charakterze, tożsamości. To właściwości dzięki, którym określamy wyjątkowość, swoistość. To ślady na ciele, w psychice. Piętna. Znamiona. Dla mnie znaki szczególne to te, do których jestem w jakiś sposób przywiązana i te, które stały się częścią mojego małego twórczego uniwersum. Metafory, metonimie i symbole – syntetyczne formy – które powracają w moich pracach i odsyłają do codziennych i przeszłych doświadczeń, skrytych subiektywności, a jednocześnie je transcendują. Nie mogę ich mieć na wyłączność. Nie jestem w stanie ich całkiem zawłaszczyć. Znaki i ich sens pozostają czymś, co łączy mnie z przeszłością i z drugim człowiekiem. W swojej twórczości używam obrazu i słowa. Dobrze się czuję w szarej strefie pomiędzy wizualnością a dyskursem. Drobne elementy, z których buduję swoje kompozycje traktuję w sposób otwarty. Nie chciałabym zamykać ich znaczenia. Lubię ten moment, gdy poszczególne cząstki obrazu zatracają swoje indywidualny wydźwięk, a sens zaczyna wyłaniać się z całości. To ciekawy moment wyobcowania, gdy odnajduję w sobie i swojej pracy nową wartość.

Obserwatorzy

Obrazy zamieszczane na tym blogu podlegają ochronie praw autorskich. Proszę nie wykorzystywać ich bez wiedzy autorki.