czwartek, 25 lipca 2013

:: Komiks, którego nie było ::

Niedawno, przeglądając szkicowniki, natknęłam się na historię, którą rysowałam jesienią i której nie udało mi się ukończyć. Jest to jedna z tych rzeczy, do których już raczej nie wrócę. Pozostało mi po niej kilka niedbale nakreślonych plansz z koślawymi, pustymi dymkami. Postanowiłam jednak zamieścić tu tylko kilka kadrów i szkic postaci.





3 komentarze:

  1. Robisz dobrze rzeczy, weź znajdź te 15 minut dziennie, o których rozmawialiśmy na Ligaturze, i rysuj!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, dzięki. Zobaczymy, może coś z tego wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Obrazy zamieszczane na tym blogu podlegają ochronie praw autorskich. Proszę nie wykorzystywać ich bez wiedzy autorki.