poniedziałek, 29 czerwca 2015

:: Bydgoskie Oko ::

Czy Was też czasem męczy archiwizowanie swoich wytworów/utworów/przetworów? W mojej pracy trzeba dokumentować niemalże wszystko. Najlepiej prowadzić spis wszelkich działań, a potem fotografować, skanować materiały wizualne, wypełnić tabelkę wg ustalonych norm. Podliczyć punkty i trzy razy drukować, za każdym razem wg nieco innych wytycznych. Słowem, same przyjemności :)

Między innymi ten dokumentacyjny szał sprawił, że nie miałam za bardzo ochoty i czasu, by zaglądać do blogosfery.

Jednak w międzyczasie udało mi się nawiązać ciekawą współpracę z bydgoskim czasopismem sztuk wizualnych. Niedawno wyszedł trzeci numer, w którym opublikowane zostały moje rysunki i przedruk jednej z recenzji, jaką napisałam kiedyś dla "Zeszytów Komiksowych". (Wybrałam tekst o "Maczużniku" z tęsknoty za Wielką Kolekcją Komiksów Maszina...). Dla tych, co czytali moje wynurzenia już wcześniej nie jest to zapewne informacja powalająca (jeśli w ogóle ma taki potencjał oddziaływania), ale zamieszczam ją tu jako swoistą zapowiedź.

"Bydgoskie Oko" to jedyne w mieście czasopismo poświęcone sztukom wizualnym i jest - póki co - bezpłatne. Możliwe że w kolejnym numerze również pojawi się mój tekst o tematyce komiksowej, tym razem w charakterze pierwodruku. W każdym razie redakcja jest bardzo otwarta. Zachęcam więc do wspierania i śledzenia działalności "Oka".

Poniżej kilka zdjęć magazynu.




4 komentarze:

  1. Dziękuję. Mnie w sumie w całej tej sprawie cieszy to, że może pojawić się jakaś ciekawa dyskusja o komiksie w Bydgoszczy. Bo do tej pory, to głównie o Żbikach i Tytusach się w tym mieście rozmawiało :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Obrazy zamieszczane na tym blogu podlegają ochronie praw autorskich. Proszę nie wykorzystywać ich bez wiedzy autorki.